Ostatnia Wyprawa

Po ucieczce z Teutoburgu wywiązała się dyskusja pomiędzy Gifą a Van Lugiem – który jak się okazało, jest głównym sprawcą pojmania Zothara. Mola nie widząc sensu w rozgrzebywaniu starych ran w sytuacji zagrożenia (i fakcie iż gówno Molę obchodzą tamte czasy) doprowadza do najlepszego z możliwych rozwiązań – staje po stronie Van Luga, zmuszając Gifę wraz z resztą ocalałych do odłączyła się od Wyklętej Kompanii. Mniej pyskujących i oburzających się przy Wyklętej Kompanii, mniej kłopotów w przyszłości. Chociaż Mola podejrzewa, że w przyszłości odbędzie się starcie z Gifą, w której Van Lug zostanie w tchórzliwy sposób zraniony. Patrząc więc na odchodzącą Gifę zastanawia się, czy nie lepiej byłoby jednak ich dogonić i wyrżnąć w pień, ale w sumie Gifa zawsze może spowolnić potwory i Zielonych w drodze do Wyklętej Kompanii.

Wyklęta Kompania wpada w walkę oddziału Imperialnego z potworem z podziemi – Imradonem. Mola unikając ciosu ogonem potwora, przebiegł po jego grzbiecie i jednym ciosem odciął wywernie głowę, krzycząć “Ku chwale Imperium!”. W ten sprytny sposób zdobył serca żołnierzy Imperialnych. Już widząc ich cały oddział pod swoją kontrolą, zdążył wyrwać tylko parę kłów i odciąć jeden róg, gdy pojawiła się Evet wraz ze swoją Kohortą. Wyklęta Kompania przy użyciu owego oddziału wykonała taktyczny odwrót do Lasu Teutoborskiego, który miał wciągnąć Evet w pułapkę (niestety szkielety wszystko popsuły, ale o tym potem).

W lesie spotyka Awad z częścią innych uciekinierów. Awad chce razem udać się do stolicy, gdy Wyklęta Kompania jako kierunek chce obrać Harlingen – do barona Christo. Awad udziela informacji, iż o Wyklętą Kompanię pytał się zakapturzony podróżny. Moli nie zgadza się jednak czas – o ile Awad się nie pomyliła, to podróżny pytał się jej na parę dni przed wyjściem Moli na powierzchnię – czyli zanim Wyklęta Kompania powstała. Rozważania na ten temat zostają przerwane kolejną informacją od Awad – iż o tego zakapturzonego podróżnego pytała srebrno włosa kobieta – najprawdopodobniej Anemone. Wydaje się, że Siedem Sióstr wiedzą więcej niż inni, i są zawsze o krok do przodu. Pytanie więc, jaki był powód spalenia Lanmar przez nich?

Spór zostaje rozwiązany powstaniem szkieletów poległych w lesie w czasie buntu Teutoborskiego – które zaczynają atakować Wyklętą Kompanię. W chwili gdy zagrożenie zostaje opanowane, pojawia się Evet ze swoją Kohortą. Mola przysięga, że ta baba nie ma jaj, wszędzie musi tachać ze sobą swój 600-set osobowy oddział w obawie, aby ktoś nie spuścił jej lania. Nawet mały oddział Imperialny boi się od razu zaatakować, musi najpierw ich zmiękczyć i rozbić nasyłając na nich Imradona. I tak było tym razem – pułapka w lesie się na nią nie powiodła, bo Wyklęta Kompania została osłabiona nieprzewidzianym przeciwnikiem – szkieletami. Skąd Mola to wie? Bo każdy szkielet który nas atakował, miał wisiorek z małym, zielonym kamykiem – źródłem magii. Całe szczęście okazało się, że kolejna pyskata – Awad, jest skarbniczką Imperium i Evet wystarczyła taka zdobycz.

Odchodząc Mola się zastanawiał, na ile Zothyr był realny, i czy Zothar był świadomym agentem Zielonych, czy marionetką w ich rękach. W końcu w lesie Teutoborskim wstały tylko te szkielety, które miały wisiorek identyfikujący je jako członków Zothyr. Czy użycie sił nieczystych było przypadkiem, aberracją zzielenienia nieba, czy celowym działaniem kogoś stojącego z boku. I czy wreszcie, bitwa w lesie Teutoborskim była przypadkiem, czy dokładnie zaplanowaną akcją? Komuś mogło zależeć na tym, aby mieć szkielety gotowe do wstania na rozkaz tuż obok osłabionego miasta, dokładnie rok po owej bitwie…

Niestety jak zwykle, reszty z Wyklętej Kompanii średnio interesowały rozważania na globalną skalę, i czerpiąc głód ruszyliśmy do Harlingen. Powinniśmy do podziemi, które są teraz najsłabiej strzeżone, by zabić cielsko hydry, a nie tylko urwać jej odrastające głowy na powierzchni, ale cóż… najwyraźniej na razie tylko Mola rozumie, iż kluczem w tej rozgrywce jest Reya i testament Antłef, a nie mizerne próby ratowania Imperium. Szczególnie, że przy okazji można by się pozbyć Cylii. Tak czy inaczej, w końcu doszliśmy do wioski, w której spotkaliśmy Alleth. Reszta drużyny na widok takiej piękności kompletnie ogłupiała, a jedyne co się udało od niej uzyskać, to wiedzę iż szuka widzącej Nimleyel. Nie wiem na co ona miałaby być nam potrzebna, szczególnie iż nadal nie wykorzystaliśmy w pełni informacji uzyskanych od poprzedniej widzącej…

Comments

anaronduke anaronduke

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.